MLM,  PRZEKONANIA

5 nawyków, które Cię stopują w MLM!

Jeżeli kultywujesz te nawyki podczas swojej codziennej drogi do sukcesu w biznesie MLM, to życzę tony cierpliwości. Ale spokojnie, nic straconego. Tych nawyków można się oduczyć i zastąpić tymi właściwymi, które pozwolą ruszyć z miejsca. Pamiętaj, że większość (i to porażająca, bo około 90%) naszych codziennych działań to autopilot. Przyjrzyj się bliżej tym nawykom i czynnościom, które nie prowadzą Cię do sukcesu. Zlokalizuj to, co nie przynosi efektu, wyeliminuj i wprowadź skuteczne nawyki. To nie musi być wszystko na raz. Lepsza ewolucja, niz rewolucja. Jeden nawyk tygodniowo. Trzymam kciuka!

Nr 1: Wujek Zdzichu wie najlepiej.

Jeżeli będziesz bazować na opinii forów internetowych i szwagrów może być ciężko uwierzyć w powodzenie i sukces, nie mówiąć już o osiągnięciu go. Zawsze mnie to ciekawi dlaczego ludzie nie ufają sobie? Dlaczego nie słuchają swojej intuicji? Dlaczego oddają sprawczość i swój los w ręce ekspertów ds życia na kredycie. Bo nie wiedzą, nie mają wiedzy, chcą się kogoś poradzić? To dlaczego nie szukają u rzetelnego źródła?

„100% osób, które nie działają w MLM, nie rozumie jego istoty. I 90% tych, którzy w nim działają też go nie rozumie.” (D. Failla „45-sekundowa prezentacja, która odmieni Twoje życie. Podstawy marketingu sieciowego). Na podstawie tego stwierdzenia kogo chcesz się radzić? Jeżeli chcesz się zniechęcić – zapytaj znajomych, oni Ci dobrze doradzą, skoro są dla Ciebie wzorem, a ich życie jest Twoją idyllą. Jakie ja usłyszałam „dobre rady”, możesz przeczytać TUTAJ. Marketing sieciowy nauczył mnie też tego, żeby nie prosić o radę tych, którzy nigdy nie byli tam, gdzie ja chcę być. To tak jakbym marzyła o posadzie dajmy na to Dyrektora Sprzedaży dajmy na to w Samsungu, a o zdanie pytała kuriera, który rozwozi telefony do salonów. No nie! Obserwowałabym tych, którzy już przeszli tą drogę, bo chciałabym wiedzieć jakie warunki muszę spełnić, co zrobić i co najważniejsze kim się stać, żeby to osiągnąć. Więcej zaufania do siebie kochani!

Nr 2: Czekanie na właściwy moment.

Próbowałeś sobie kiedyś zdefiniować czym jest właściwy moment? Przecież czas jest zawsze taki sam, czas nie ma tu żadnego znaczenia. Znaczenie ma natomiast Twoja gotowość, więc nie mów, że to niewłaściwy moment, tylko, że nie jesteś gotowy. I teraz pytanie do Ciebie czy chcesz tę gotowość osiągnąć, czy temat Cie absolutnie nie kręci. Gotowości nie nabierzesz poprzez planowanie w nieskończoność, myślenie, opracowywanie strategii i zastanawianie się czy ja się nadaję. Gotowość najszybciej osiągniesz w terenie, czyli w praktyce i doświadczaniu tego biznesu. Edukacja jest ważna, ogromnie ważna, daje nam więcej pewności, ale wieczne szkolenie się bez działania zapewni jedynie frustrację, bo miało działać a nie działa. Tyle czasu nad tym siedzisz a efektów brak! Ten biznes zacznie Ci wychodzić kiedy Ty zaczniesz wychodzić. Tu nie ma magicznej recepty i magicznego przycisku. Działanie jest kluczem, który otwiera drzwi.

Nr 3: Wymówki, wymówki i jeszcze raz wymówki.

Kiedy ogarniesz tę kwestię połowa sukcesu już za Tobą. Jeżeli chcesz odnieść sukces, w jakiejkolwiek dziedzinie, musisz się pozbyć wymówek. I tu nie chodzi o to, żeby zawsze chodzić uśmiechem, nawet wtedy gdy chce się wyć. Chodzi o to, żeby wziąć pełną odpowiedzialność za to, co się dookoła Ciebie dzieje, jak wygląda Twoje życie i czy jesteś z niego zadowowlony. Mamy tendencję do zrzucania winy za nasze niepowodzenia na sytuację, lokalizację, warunki czy nawet pogodę. Często słyszę, że „Nie da się, bo mieszkam w małym mieście, tu ciężko z takim biznesem”. Uwierz mi, że istnieje już ktoś, kto osiągnął sukces w jeszcze mniejszym mieście. „Mi jest ciężko robić ten biznes, bo mam małe dzieci”. Uwierz mi, że juz istanieje ktoś, kto odniósł sukces z jeszcze mniejszymi dziećmi. „Mam na prawdę mało czasu”. Uwierz mi, istnieje już ktoś, kto odniósł sukces mając jeszcze więcej obowiązków i zajęć. Wszystko jest kwestią decyzji i tego co jest dla Ciebie na prawdę ważne. Ustal na kogo chcesz pracować i dla kogo żyć. Podpowiem, że warto w jednym i drugim obszarze wziąć siebie pod uwagę. 👌🏻

Nr 4: Okazyjne działanie bez planu

W MLMie ogromną moc mają trzy aspekty: konsekwencja, systematyczność i duplikacja. Naucz się systematycznego działania, bądź w tym konsekwentny, a później to zduplikuj. Nawet nie sądziłam, że tak wiele osób ma problemy z organizacją czasu pracy. Sama po sobie też się tego nie spodziewałam. Na szczęście są to nawyki (lub ich brak), które są nauczalne. W dzisiejszych czasach, przy ogromie wiedzy, do której mamy dostęp siadając przed komputerem, powinno być to najmniejszym problemem. W tym biznesie posiadanie systemu i planu przybliża Cię do upragnionego celu. Plan i kalendarz to rzeczy, z którymi musisz się oswoić, jeżeli chcesz nauczyć się planować pracę sobie, oraz w niedługim czasie swojemu zespołowi. Posiadanie planu pozwala Ci też monitorować swoje postępy i swoje tempo. Także moi drodzy, kalendarze w dłoń, plannery, zakreślacze, bruliony, mazaki, zakładki i inne. W imię przejrzystego planu! Zacznij od prostej rzeczy zapisania stanu gry. Jak to zrobić, dowiesz się w jutrzejszym poście na MLM po ludzku, więc koniecznie zalajkuj fanpage i kliknij obserwowanie, żeby nic Ci nie umknęło.

Nr 5: Nikt nie będzie tym zainteresowany

Czyli nawyk zakładania z góry i oceniania sytuacji z opcją nie najlepszą dla nas oczywiście. No bo jak ma wyjść, skoro życie jest przerąbane. Lubimy oceniać, szufladkować. Biedny – bogaty, wesoły-smutny, szybki – wolny, gruby – chudy, szczęśliwy – nieszczęśliwy. A kto Ci dał prawo do tego żeby wchodzić w czyjeś buty? To wszystko jest pojęciem względnym. To co dla jednego jest podłogą dla drugiego będzie sufitem. Nigdy nie wiesz tak na prawdę jak dana osoba się czuje, czego na prawdę potrzebuje i jak obecnie żyje. Nie oceniaj, nie decyduj, bo decyzja zawsze leży po stronie potencjalnego klienta czy partnera biznesowego. Daj mu okazję, pokaż możliwośc i sposób, ale decyzję pozostaw już jemu. On decyduje i on ponosi konsekwencje swoich decyzji. Odmówił? Nie Tobie. Biznesowi odmówił. Nie traktuj odmów personalnie, bo gdy ktoś odmawia Ci rozmowy na temat nowych możliwości oznacza to, że należy do 90% społeczeństwa, których nowe możliwości najzwyczajniej nie kręca. Zaakceptuj to, że większość osób woli ciepłe kapcie, 2500 na rękę (oby), urlop raz w roku i najlepiej się nie wychylać, bo dookoła same złodzieje, cwaniaki i oszuści. Zaakceptuj każdy wybór i każdą decyzję zdejmując odpowiedzialność z siebie. Każdy żyje jak chce. Oni wybrali taką opcję, Ty inną – i dlatego szukaj tych 10%, którzy podzielą Twój sposób na osiągnięcie wolności. Odrzuc obawy i lęk, bo 80% obaw się w ogóle nie sprawdza, więc szkoda miejsca na twardym dysku żeby tym się karmić. Próbuj, działaj, że strachem ramię w ramię, ale działaj! Co się może najgorszego wydarzyć? Ktoś Ci odmówi? Sobie odmówi możliwości, a nie Tobie.

Może jeszcze jakieś nawyki przychodzą Ci do głowy, które warto byłoby zamienić na zdrowsze?

Moc energii ślę.

Daria.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *