MISJA,  MLM,  PRZEKONANIA,  WARTOŚCI

Ty też rób swoje, bo jesteś tu w nagrodę…

… a nie za karę!

Tu, czyli na tym świecie. Tutaj, czyli w marketingu sieciowym. Jesteś w nagrodę, to był Twój wybór, bo ponad wszystko kręci Cię wolność i możliwości. Kręci Cię to wszystko i pragniesz tego z całych sił, ale nadal siedzisz w klatce. Czy im się to spodoba? Jak zareagują? A jak źle wypadnę? Co sobie o mnie pomyślą? Może jednak nie jest tak źle? Od czasu do czasu masz zryw motywacji i próbujesz przecisnąć się przez szczebelki klatki, ale jak głowa przejdzie to tyłek zostaje i na odwrót. Podejmujesz działanie i kiedy jednym się to spodoba, to innym znowu nie bardzo. A Ty tak bardzo chcesz zadowolić wszystkich. Skąd to wiem? Bo też tam byłam.

Ja też próbowałam zadowolić wszystkich, bo widocznie nie miałam jasno określonych własnych wartości, nie czułam się pewnie w tym co robiłam. A odbiorcy to uwielbiają, bo mogą wtedy pograć sobie na Tobie do woli.

Jest masa osób, które będą próbowały nagiąć Ciebie do swoich oczekiwań. Przygotujesz dokumenty, materiały to będą kręcić nosem, że myśleli, że to będzie laminowane. Zabierzesz ich na szkolenie to będą marudzić, że klimatyzacja za bardzo przykręcona. I ja faktycznie się tym przejmowałam. Jaki słaby ze mnie lider co nie zadbał o klimatyzację, o długopisy w kolorze firmowym. Dopiero później zrozumiałam, że fatalnej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy.

Takich osób jest wiele, zazwyczaj szczęścia oni w życiu za wiele nie doświadczyli i malkontenctwo płynie im po prostu we krwi. Ale czy właśnie dla takich ludzi chcesz to robić? Dla takich ludzi chcesz powiewać jak chorogiewka raz tak, raz inaczej i kombinować, żeby nikogo nie urazić, żeby ten był zadowolony, a ten się nie obraził. A co z Tobą? Co z Twoim marzeniem o wolności? Jeżeli Twoja satysfakcja będzie mierzona zadowoleniem wszystkich innych, to już poległeś. Zajedziesz swój silnik szybciej niż myślisz.

STOP!

Ja właśnie zajechałam, bo chciałałam być idealnie idealna i zadowolić wszystkich. I tak przygotowując się skrupulatnie do każdej prezentacji, do każdego live, do każdego spotkania, posypując wszystko brokatem słyszałam, że to nie ta godzina, że tamta nie może przyjść, że ta zapomniała, na tym live miałam brzydką bluzkę, a na tym sie za dużo śmiałam, a w tym wpisie na blogu to trochę za dosadnie powiedziane, bo ktoś może się czuć urażony…Serio. Nawet teraz, kiedy piszę ten tekst Yoast od SEO też próbuje mi powiedzieć, że tekst jest słaby 🙂

Jeszcze się taki nie urodził…

Większości osób i tak nie zadowolisz. Wiesz dlaczego? Nie dlatego, że mają oni wygórowane wymagania. Dlatego, że sami nie wiedzą czego chcą, kim są i kim chcą się stać. Kiedy przecierasz własne szlaki nie spodziewaj się klepania po ramieniu, bo właśnie całej reszcie pokazujesz, że się da!

Czy to znaczy, że ten biznes nie ma sensu? Ależ skąd! Ma i to jaki! Ale tylko wtedy kiedy będziesz robić go po swojemu, spójnie ze swoimi wartościami. Spełniając swoje pragnienia, a nie oczekiwania innych. Ty nikomu nic nie jesteś winien, a w sobie masz wszystko czego potrzeba do osiągnięcia celów. Kiedy robisz ten biznes w zgodzie ze sobą zawsze znajdziesz grono swoich odbiorców. Najpierw będzie to garstka. Ale dzięki Twojej konsekwencji i autentyczności ta garstka będzie się zwiększać po stokroć. I to właśnie dla tych osób robisz ten biznes w taki, a nie inny sposób. Reszty nie zadowolisz nawet jakbys zatańczył na rzęsach do Despacito.

Dlatego przestań się porównywać z innymi! „Ja nie umiem tak ładnie mówić jak ona”, „ja się nie nadaję do live”, „ja nie mam tylu znajomych, co ona”, „ja nie jestem taka, śmaka, owaka”. No nie jesteś! I wiesz co? Nigdy nie będziesz! Bo jesteście zbiorem innych doświadczeń, zlepkiem innych emocji, dwoma różnymi istotami z oddzielnymi przeżyciami, charakterami, usposobeniami. Nigdy nie próbuj się z nikim porównywać, bo już przegrałeś. Inspiruj się tymi, którzy zaszli daleko, osiągneli sukces, są tam, gdzie Ty chcesz być. Inspiruj, ale nie oceniaj i nie porównuj, tylko rób swoje! Bo jesteś tu w nagrodę, a nie za karę.

Kiedy zrozumiesz, że jesteś wyjątkowy taki jaki jesteś, zauważysz też, że wcale nie trzeba się przeciskać przez te szczebelki. Drzwi od klatki są cały czas otwarte, więc nabierz wiatru w skrzydła i leć. Po drodze spotkasz masę ludzi dla których ważniejszy będzie kolor pomadki na Twoich ustach, niż słowa które z nich płyną. Ale to nie oni wniosą wartość do Twojego biznesu.

Moc energii ślę.

Daria.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *